5 sposobów na to, jak nie liczyć kalorii

Odchudzanie się nie jest łatwe – wiele osób chce to zrobić, dlatego skrupulatnie notuje, co zdarza jej się codziennie spożywać. Nie wszyscy jednak wiedzą, że liczenie kalorii nie daje wymiernych wyników. Dlaczego? O tym mówimy w dalszej części tekstu.

Liczenie kalorii nierówne

Podstawową kwestią, która przekonuje do zaprzestania liczenia kalorii jest to, że kalorie nie są sobie równe. 1 g białka ma na przykład 4 kalorie, tak samo jak 1 g węglowodanów, podczas gdy 1 g tłuszczu to już 9 kalorii. Może to dawać niewymierne wyniki, dlatego też cały proces obliczeniowy nie ma sensu. Kluczową sprawą jest to, że do zrzucenia zbędnych kilogramów kluczowe są zmiany w nawykach żywieniowych, zatem samo liczenie kalorii nie jest wskazane. I bez liczenia można z łatwością stwierdzić, które ze spożywanych przez nas pokarmów wyróżniają się sporą gęstością energetyczną i niską odżywczą. Trzymanie się tych kryteriów jest wystarczające do zachowania odpowiedniej wagi. Licząc kalorie popełniamy błędy – odpuszczając normalny posiłek sięgamy po przekąski, byle tylko oscylować w okolicy danego bilansu kalorycznego. To błąd – matematyka w tym wypadku nie jest pomocna. Trzymanie się sztywnego jadłospisu i zapotrzebowania kalorycznego może spowodować więcej szkód niż pożytku. Do komponowania posiłków należy wziąć pod uwagę styl życia, codzienny ruch czy też nawyki.

Jak nie liczyć kalorii?

Zacząć należy od tego, że określenie zapotrzebowania kalorycznego dla danej osoby jest niemożliwe. Różnice mogą oscylować pomiędzy 20%, a nawet 60% – niestety to zbyt wiele. Nawet jeśli dotyczy to obliczeń w precyzyjnych warunkach laboratoryjnych, takie obliczenia są możliwe jedynie na dany moment, a nie na kolejne dni. Ponadto, ulega ono zmianom w zależności od aktywności, psychiki, choroby, a nawet jakości snu. Na wykorzystanie pozyskanej z pożywienia energii wpływa mnóstwo czynników, na przykład wycieczka po górach może już sprawić, że metabolizm znacznie się przyśpieszy. Prosty rachunek mówi, że jeśli przekazujemy organizmowi więcej energii, niż wydatkujemy, przybieramy na wadze, natomiast jeśli dostarczamy mniej – chudniemy, czyli tracimy na wadze – masy tłuszczowej lub/i mięśniowej. Co z tego wynika – tworząc dla siebie dietę 1000 kcal, które znajdują się wyłącznie w pokarmach przetworzonych, w których 80% kalorii to węglowodany. Owszem, w taki sposób stracimy na wadze, ale przy okazji stracimy też na zdrowiu i sile. Jak nie liczyć kalorii? Wystarczy po prostu zmienić podejście. Dostarczanie pełnowartościowych, zdrowych i pozbawionych pustych kalorii produktów sprawi, że nie tylko tak ważny bilans kaloryczny zostanie na odpowiednim poziomie, ale także nasza energia będzie wysoka, a my będziemy czuli się dobrze.

Kalorie – zgubne obliczenia

Nadal nieprzekonani? Kolejny prosty przykład – zgodnie z tabelą kaloryczną jedno jabłko ma 52 kalorie. Czy jednak każde jabłko jest jednakowo słodkie, ma jednakową wielkość, ilość wody? Tym prostym sposobem można dowieść tego, że obliczenia kaloryczne nie są miarodajne. W ten sposób przeliczyć można wszystko – czy pieczony ziemniak ma tyle samo kalorii co gotowany? Wystarczy urozmaicić swój jadłospis, wykluczyć z niego fast foody i produkty, które nie dostarczają wystarczającej liczby składników odżywczych i tak komponować swoją dietę. Przygotowywać niewielkie porcje, jeść częściej, nie podjadać – niestety, początki nie będą łatwe, dlatego nie można się poddawać. Nie bez znaczenia jest także codzienna dawka ruchu – chociaż spacer czy krótkie ćwiczenia sprawią, że poczujemy się mniej ociężali, a nasze mięśnie nam za to podziękują. Na początku wprawdzie wyłącznie zakwasami, ale sytuacja będzie stopniowo się poprawiała. Jak nie liczyć kalorii? Po prostu zamiast tego zmienić nawyki! Tak wiele i tak niewiele – ale na pewno warto!